Wszystko co dzieje się w moim świeżym małżeńskim życiu i jeszcze świeższym życiu jako mamy
RSS
poniedziałek, 27 grudnia 2010

;) To były cudowne święta, pierwsze świeta naszej córeczki ;) Była bardzo grzeczna, kochana i wszystko jej sie pdoobało. Cudowne, rodzinne święta...

15:00, dagulka83
Link Komentarze (1) »

;) To były cudowne święta, pierwsze świeta naszej córeczki ;) Była bardzo grzeczna, kochana i wszystko jej sie pdoobało. Cudowne, rodzinne święta...

15:00, dagulka83
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 listopada 2010

Byliśmy wczoraj u hematologa i odstawiamy żelazo. Krew jest bardzo ładna ;) na razie na 3 tyg. zobaczymy czy organizm sam sobie poradzi ;)

18:32, dagulka83
Link Komentarze (1) »
sobota, 23 października 2010

Dziękuję za komentarze ;) To prawda, trzeba byc zupełnie pewnym podjętych decyzji ;) Ja byłam i jestem ;) dlatego moja cóka to najlepsze co mogło mnie spotkać w życiu ;)

Skarb ma juz prawie skończone 4 miesiące ;) czas leci... cudownie... jesteśmy na etapie zjadania piąstek, paluszków i wszystkiego co się zmieści w buziulce hehe. ząbki idą... tylko kiedy przyjdą?? ;P Maleńka ma niewielkie wzmożone napięcie więc ćwiczymy;)

Poza tym przyjmuje nadal żelazo na spadek hemoglobiny (już sie podnosi ;) )

 

Karmię piersią, ale pokarmu coraz mniej ;( dodatkowo daję mleczko sztuczne ;/ ślicznie zjada mój kochany głodomorek ;)

17:58, dagulka83
Link Komentarze (1) »
piątek, 01 października 2010

Mimo nieprzyjemnej pogody poszłysmy dzisiaj na spacerek, było zimno, ale przyjemnie ;) Zrobiłysmy zakupy, odebrałysmy paczkę z podgrzewaczem z poczty, kupiłyśmy mleczko i sliczny termometr-smoczek ;)

 

Jutro idziemy na urodzinki ;) Malutka zostanie z moimi rodzicami ;) Znów będziemy jak kiedyś razem... ;) szkoda, ze Malutkiej nie można tam zabrać, bo to w pubie ;/

21:40, dagulka83
Link Komentarze (2) »
czwartek, 30 września 2010

Wiec piszę...

Nasze słoneczko kilka dni temu skończyło 3 miesiące, kocham ją nad życie. Rośnie ładnie, ostatnio podczas szczepienia ważyła 4,690kg ;) a dziś na mojej wadze domowej wyszło 4,900 lub 5,00kg to chyba nie możliwe w tak krótkim czasie, aż ciekawa jestem ile na takiej typowej dla maluszków ;)

 

Wczoraj byłam u dentysty, bo uszczerbiła mi się jedynka, koszmar jakiś, nie sądziłam, że da się to najnormalniej naprawić. Szok.

A teraz jakby ruchoma jest plomba w zębie robionym kilka dni temu (zakończyłam kanałówkę z ciąży). Dziwne uczucie...

 

W sobotę idziemy na urodziny koleżanki.  Słoneczko będzie u moich rodziców. Przyda nam się odreagowanie jak kiedyś, razem...

 

Byłam u ginekologa, mam od ciąży bakterie, wiadomo gdzie (heh), nie mogę się leczyć, bo antybiotyki na jakie bakteria jest wrażliwa są zakazane jeśli karmię piersią, a karmię... I to powoduje, że raczej nie wskazane są przytulanki z mężem. Oddalamy się od siebie m.in dlatego, na nic nie mamy też czasu, a już na pewno nie na to, żeby porobić coś razem, choćby zobaczyć jakiś film. Kocham go, on mnie, ale częściej sie kłócimy zamiast normalnie rozmawiać. Choć od kilku dni jest lepiej, bo pogadaliśmy dość poważnie... jesteśmy dla siebie mili... tak niewiele trzeba, żeby było miło ;)

21:02, dagulka83
Link Komentarze (2) »
sobota, 18 września 2010

Właściwie miałam już nie pisać bloga, ale pomyślałam, że dlaczego nie... Opiszę trochę życia mojej córeczki, która jest najważniejszą osobą w moim życiu ;) Moja królewna ma już 2 miesiące i prawie 3 tyg. ;)

 

Reszta w następnym czasie, teraz idę wykąpać mój Skarb Największy ;)

 

pozdrawiam.

21:07, dagulka83
Link Komentarze (2) »
piątek, 06 sierpnia 2010

Kilka dni po wizycie trafiłam do szpitala z krwawieniem. Okazało się, że to nie z macicy czałe szczęście tylko, że mam jakąś bakterię. Na 3 dni podłączono mnie do kroplówek podtrzymujacych, potem przeszli spowrotem na fenoterol. Z posiewu wyszła bakteria, dostałam antybiotyk, potem w kolejnym posiewie wyszła kolejna bakteria z zakażeń wewnatrzszpitalnych ( a próbowali mi wmówić, ze już ją miałam), znów inny antybiotyk i później wyszła znów kolejna i kolejny antybiotyk. Razem przed porodem leżałam 6 tygodni.

Mała rosła, ale jak wcześniej była malutka, miałam 3xdziennie ktg i jak to na takim oddziale mierzone tętno dziecka co 3h.

28 czerwca przez cc przyszła na świat moja Laurusia. Waga 2750g i 53cm ;D

Jest piękna, malutka i ma duuużo czarnych włosów na główce ;D

 

Kocham Ją najbardziej  na świecie!!

18:16, dagulka83
Link Komentarze (2) »
środa, 19 maja 2010

Dzisiaj idziemy na wizytę i jak zwykle się stresuję ;) Mam nadzieję, ze moja Księżniczka ładnie urosła i nie jest już za malutka ;(

 

Remont trwa, nie doczekam się chyba przeprowadzki do rozwiązania i będę musiała rozłozyć łózeczko u Rodziców, nie wyobrażam sobie tego w tym scisku, ale musze byc dobrej myśli. Nic innego mi nie pozostało.

 

To już 32tydzień3dzień ciąży, jest coraz ciężej, kręgosłupodmawia posłuszeństwa, brzuszek ciąży... Heh... W końcu prawie 9,5kg na plusie ;)

15:54, dagulka83
Link Komentarze (1) »
piątek, 07 maja 2010

... a może Laura...? ;D

 

Tymczasem leżę i tyję ;) W ciągu 9 dni 1kg600g na plusie ;) Mam nadzieję, że Malutka rośnie razem ze mną ;)

12:57, dagulka83
Link Komentarze (2) »
niedziela, 02 maja 2010

Piękne słowa zaczerpnięte z pewnego bloga, który czytuję:

 

"Decydując się na dziecko,
podejmujemy historyczną decyzję.
Godzimy się bowiem,
aby nasze serce
wędrowało po świecie
poza naszym ciałem".
E.Stone
12:23, dagulka83
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 kwietnia 2010

Zapytałam wreszcie mojego doktora w jakim właściwie celu przepisał mi Fenoterol na poprzedniej wizycie skoro nie mam skurczy macicy? Powiedziałam mu, że jeśli nie będzie mi mówił, to ja sobie doczytam i wyczytam takie rzeczy, że potem się stresuję. Okazało się, że moje Maleństwo słabo rośnie (być może nie osiagnie w dniu porodu wagi 2800) i na to przepisał mi te tabletki. Podobno to spowodowane jest tym, że mam małe łożysko i Maleństwo nie bardzo ma z czego ciagnać. Dodatkowo mam jakis stan zapalny i będę brała tabletki na bakterie w moczu i nystatynę dopochwowo ;/ A! spadła mi jeszcze hemoglobina, ale jest jeszcze w normie. Ogólnie mam leżeć, nie chodzić i odpoczywać oraz dobrze się odżywiać ;/

Dzisiaj niestety muszę jechać po kafelki do mieszkanka, kupię owoce na soki, wykupię leki i zaczynam leżakowanie ;( Jeszcze 2 miesiące ;) damy radę. Ja też urodziłam się malutka, wydaje mi się, że Dzieciątko nie ma w kogo być duże, bo anija ani mój mąż nie jesteśmy duzi ;P

09:49, dagulka83
Link Komentarze (1) »
środa, 21 kwietnia 2010

Miała być u nas Amelia, wybraliśmy to imię wspólnie. Ale ostatnio okazało się, że Amelii jest coraz więcej i ja chciałabym jednak to imię zmienić. Nie chcę, żeby moja córka miała takie imię jak kilka dziewczynek w jej klasie. Chciałabym, żeby czuła się wyjątkowo i żeby jak ktoś będzie się do niej zwracał, to ona bedzie wiedziała, że to do niej. Wybrałam więc imiona Klara lub Malwina, a mój mąż stwierdził, że żadne mu się nie podoba. Trochę mniej brzydkie jest Klara, gdzie mnie bardziej znów podoba się Malwinka. ;/ Z drugiej strony sobie tak myślę... w końcu to ja noszę ją 9 miesięcy, męczę się, przyjmuję leki, rozregulowuję cały swój organizm, psuję sobie zęby (cierpiąc na wizytach) i pewnie kośći, bo Mała pobiera ode mnie sporo wapnia, w końcu ją urodzę, może dostanę rozstepów, może piersi zrobią mi się brzydkie, potem jak będzie Mała chorowała to ja będę brała L4 najczęściej, całe życie będę miała podporządkowane Jej, a facet będzie mi stawiał warunki? Muszę to przemyśleć, ale chyba my - mamy mamy więcej do powiedzenia...

13:49, dagulka83
Link Komentarze (2) »

Kupuję ubranka dla Malutkiej na Allegro. Do tej pory wszystko było jak należy, niestety kupiłam śliczny sweterek/kurteczkę. Czekałam troszkę na dostawę i do tego sie zawiodłam, bo w opisie właściciel nie uwzględnił, że na przedzie są dwie widoczne plamki z rdzy. Sweterek jest jasnorózowy, więc niestety plamy są widoczne, a jak wiadomo, usunięcie rdzy jest raczej niemożliwe. Zna ktoś jakieś sposoby?? ;(

12:39, dagulka83
Link Komentarze (3) »
niedziela, 18 kwietnia 2010

Tak, dzisiaj właśnie skończyliśmy 28 tydzień ;) Jeszcze trochę i będziemy Razem ;)

 

Martwię się tylko czy zdążą z tym remontem do mojego porodu ;/ Pewnie tak, ale ja jak to ja muszę się pomartwić. W końcu chciałabym pomieszkać jeszcze w swoim nowym mieszkanku przed porodem. Poznać okolicę. Tak chciałabym rozłożyc łóżeczko, nacieszyć się tym wszystkim... Nie wiem jak to będzie...

 

A czuję się różnie... Co chwilę coś mnie pobolewa ;/ a to kręgosłup, a to brzuch, męczę się szybko. Heh, same narzekania dzisiaj.

Taki dzień.

10:23, dagulka83
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5